Do warkoczy zawiedziony wstążką polnej drogi

Autor: ZiKo ., Gatunek: Poezja, Dodano: 29 kwietnia 2013, 13:28:08
wyglądała mnie na rozstaju
dróg polnych gdzie brzozowy
krzyż samotny pośród łąk

umajonych kwiatem wonnym
żeby zwabić bluzeczką.
śnieżnobiała rozpięta

jak tęcza po wczorajszej
burzy między pagórkami aż
do ruczaju mnie za rękę

zawiodła. poprowadziła
jak ślepca co spragniony
po długiej wędrówce

w palącym słońcu nie widział
nic tylko pszeniczne kłosy
jej długich warkoczy

Komentarze (13)

    • ZiKo .
    • 29 kwietnia 2013, 13:33:32

    Coś mi się dzisiaj przeglądarka buntuje. To już ostatnia zmiania w repertuarze objazdowego cyrku pod chybioną kasią :)


  • *** (zawodzynka polna)

    Wyglądała na rozstaju
    dróg gruntowych, bo w tym kraju
    polne drogi wiodą w pole,

    rolne dzielą żyzne role,
    bite łypią ślipiem modrym
    na łąk białe bluzki szczodrze

    rozchylone w międzyruczaj -
    w butach nikt nie dojdzie tutaj.
    Gdzie olszyna bosostopa

    wypnij pupę – dam ci kopa.

    • ZiKo .
    • 29 kwietnia 2013, 14:34:29

    Ach Słowniku Polny. Drogi
    które tu wymieniasz wierszem
    wszystkie zwą się utwardzone

    To po drugie, a po pierwsze
    Na tej drodze, utwardzonej
    Tak odpowiem Ci z przytupem

    Cmoknij mnie Waść wprzódy w...


    • ZiKo .
    • 29 kwietnia 2013, 14:41:48

    W sensie, że peel gościńcem szedł po drodze utwardzonej, znaczy się traktem i ten no, co to ja chciałem, że przez pola wiódł ten trakt no i polna droga, takie potoczne, że bez asfaltu...

  • zawiedziony?

    • ZiKo .
    • 29 kwietnia 2013, 16:33:40

    i zwiedziony, Panie Janku :)

    • Nata Re
    • 29 kwietnia 2013, 17:52:31

    hehehehe :D

    • ZiKo .
    • 29 kwietnia 2013, 18:43:09

    Nata, Maćku, Krzychu, pozdrówka!

  • Czytałam :) Nie raz :)

  • Po wczorajszej burzy? A więc to była małżonka zapewne.

  • Przepraszam za wtrącanie się, ale jakieś niemęskie te sentymenty

    • ZiKo .
    • 30 kwietnia 2013, 07:30:37

    Auroro, wiem :) i pozdrawiam serdecznie

    Pani Wando, eee tam zaraz żona, wiejska dziołcha o ustach jak maliny i włosach jasnych jak pszeniczny łan. Gdyby to miała być żona peela, to bym uzbroił jej dłoń w wałek, czy inną patelnię. Sentymentalni mężczyżni niemęscy? Ze mnie się testosteron aż wylewa, uszami. Pozdrawiam :D

    Pozdrawiam okienka!

  • Mężczyźni też mogą być romantykami, to fajne :)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się