Godzina duchów

Autor: ZiKo ., Gatunek: Poezja, Dodano: 06 czerwca 2014, 10:43:53

wymarłe miasto poszło spać

w gorzkich kałużach księżyc

topi smutną twarz

 

a czarny kocur chyba nie chce

na to patrzeć jeden skok

i zamienił się w noc

  

porcelanowe oczy świecą dziwnie

tak jakby im było szkoda

wczorajszego dna

 

gdzieś przewrócił się wazon

Komentarze (15)

  • Gut, taka deszczowa piosenka...

    • ZiKo .
    • 06 czerwca 2014, 11:13:24

    deszczowo-cmentarno-nostalgiczna

    • Szel _
    • 06 czerwca 2014, 11:48:13

    przypomniales mi cos Zbyniu
    spacerowalam kiedys w Szczecinie po alejkach starenkiego cmentarza
    oprowadzal mnie po nich kot!

  • wazonu szkoda... Jak Dyzma pizgnął premiera Terkowskiego i premier wywalił Dyzmie talerzyk na podłogi marmurowe, to co rzekł Dyzma, i na czym zrobił karierę?

    - Terkowski chuj - powiedział - tylko sałatki szkoda...;)

    • ZiKo .
    • 06 czerwca 2014, 12:00:20

    He, ale w Dyzmie był też motyw z wazonem, jak Dyzma oblał śpiącego Władeczka :D

    • ZiKo .
    • 06 czerwca 2014, 12:01:36

    Dzięki Szel, bo jakoś nigdy nie spotkałem cmentarnego kota, wiewiórkę i owszem

    • ZiKo .
    • 06 czerwca 2014, 12:04:05

    Jeszcze dodam, że te wazony to są zwykłe plastiki (lepsze by ktoś ukradł), jak woda wyschnie to się przewracają. A tutaj sprawcą był kot albo duch

    • Szel _
    • 06 czerwca 2014, 12:07:40

    tez bylam zdziwiona
    groby byly okolone zywoplotami, a kocur mial swoje ulubione miejsca, wchodzil tam a ja za nim :)

    • ZiKo .
    • 06 czerwca 2014, 12:18:19

    kiedyś czytałem o psie, który przychodził codziennie na grób swojego pana

  • a ja znam pana, co codziennie odwiedza grób swojego psa...

    • ZiKo .
    • 06 czerwca 2014, 17:38:39

    tys piknie

  • A ja znam panią i psa, którzy jeszcze żyją oboje. I raz słyszałam, jak na spacerze ta pani mówiła do psa:
    "Już dwunasta na zegarze
    wszystkie trupy poszły spać
    tylko jeden organista
    zdjął galoty...".
    A pies zaczął się śmiać!
    Naprawdę!

    • ZiKo .
    • 06 czerwca 2014, 18:44:15

    Ja znam inną historyjkę z panem i psem w rolach głównych.

    Niewidomy prowadzony przez psa przewodnika przechodził przez bardzo ruchliwą ulicę. Pies niemal ich nie zabił, ignorując sygnalizację świetlną i pędzące samochody. Kiedy już jakimś cudem przeszli, jego pan wyjął z kieszeni ciasteczko, pochylił się i podał swojemu pupilowi. Zapytany przez świadków zdarzenia, dlaczego nagradza psa, przez którego mógł zginąć pod kołami, odpowiedział:
    - Dzięki temu już wiem, gdzie ma dupę :)

  • :)

  • koty zawsze sprowadzą Człowieka na ziemię-niestety:)
    a psy odzwierciedlają swojego pana...są wierne,pomogą przebrnąć nawet przez piekło,czasem są jak domownicy;)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się